MLM czy etat? – Co jest piramidą?

Niejednokrotnie, gdy w trakcie moich dyskusji z klientami pada słowo MLM, reagują oni, jakby coś ich w ucho ugryzło. Nagle przestają interesować się rozmową, stają się podejrzliwi i zaczynają traktować mnie jak wroga. Patrzę na nich i własnym oczom nie wierzę, czy aby na pewno są dorośli?

Czasami zdarza się, że stają się niegrzeczni w swoich wypowiedziach, nazywają system piramidą, tracąc zainteresowanie rozmową, odbierają sobie możliwość dyskusji i wyciągnięcia wniosków. Takie określenia typu piramida, lubię ripostować słowami, jakie kiedyś usłyszałem, a które w tym przypadku są wyjątkowo trafne i nadają świetną atmosferę późniejszej rozmowie (jeśli tylko jest kontynuowana) „…no tak, ma Pan/Pani rację, a ja jestem faraonem i latam czasami do Egiptu na groby” – Niegrzeczne? Nie, myślę, że raczej śmieszne i często rozładowuje sytuację.

Czym właściwie jest MLM? (z ang. multi-level marketing)

Marketing wielopoziomowy lub inaczej marketing sieciowy polega na sprzedaży bezpośredniej (kontaktach indywidualnych) przez niezależnych dystrybutorów usług bądź towarów. Charakteryzuje się tym, że nie posiada stałych punktów sprzedaży.

Marketing wielopoziomowy pozwala handlowcom na budowanie osobistych struktur współpracowników, od wyniku pracy których otrzymuje się dodatkowe profity. Każdy pracujący wynagradzany jest na podstawie obowiązującego w danej firmie planu marketingowego. Jednocześnie, bycie wyżej w firmowej hierarchii niekoniecznie przekłada się na wyższe zarobki – zależą one bowiem od wspomnianego planu marketingowego.

Jak najprościej porównać działalność w systemie MLM do „etatu” i która praca jest „niewolniczą”?
Najpierw zobrazujmy schematycznie pracę etatową.

 

 

Przyjmijmy, że jest to obraz małej firmy, czyli właściciel -> dyrektor -> kierownik -> pracownik.
Pomijam w tym przypadku najprostszą formę „biznesu” – samozatrudnienie, bo w tym przypadku na własne życzenie stajemy się jednocześnie wszystkimi naraz. Co się stanie w momencie, gdy zachorujesz? – „Biznes” przestaje zarabiać. Co się stanie, gdy sytuacja się przedłuży, a nie przygotowałeś sobie odpowiedniej „poduszki finansowej”? – Ok, ale o tym kiedy indziej.

Dlaczego przedstawiłem system pracy w tradycyjnej firmie/przedsiębiorstwie w ten sposób? Po prostu, właściciel zawsze będzie u góry – czy to nam się podoba, czy nie – zarówno ze strony decyzji, jak też możliwości finansowych. Pozwoliłem sobie dorysować graf rozgałęziony ku dołowi, żeby lepiej zobrazować formę, jaką tworzy struktura.

Czy nie wychodzi nam przypadkiem trójkąt? Hmmm… czy gdzieś tego nie widziałem? Do złudzenia zaczyna to przypominać "groby" z Egiptu.

Zwróć teraz uwagę na to, jakie masz możliwości awansowe. Pracownik może stać się kierownikiem albo w przypadku rozwoju firmy, albo w przypadku, kiedy kierownik awansuje na dyrektora – najczęściej zaraz po tym, gdy poprzedni się zwolni lub zwolniony zostanie. Czy dyrektor (lub inny pracownik) może stać się właścicielem tej firmy? Hmmm… tutaj sprawa zaczyna się komplikować.

Ilu pracowników może stać się 100% właścicielem firmy? Jak duży masz wpływ na ilość zarabianych pieniędzy? Jaki interes w tym, żebyś zarabiał więcej, ma właściciel firmy, skoro sam musiałby otrzymać mniej? Jaki masz wpływ na to, z kim pracujesz? Jaki masz wpływ na to, kiedy masz przerwę i kiedy możesz coś zjeść? Takie pytania, na które każdy odpowie sobie sam, można by mnożyć w nieskończoność… A… i moje ulubione: Jaką masz „stabilizację” i pewność pracy? Często słyszę, mam pracę na czas nieokreślony! Więc jaka jest stabilność firmy, w której pracujesz i jaką masz pewność, że nie zostaniesz zwolniony z dnia na dzień?

Tutaj warto zaznaczyć, co jest "niewątpliwym atutem", tak ważnym dla wielu ludzi – wynagrodzenie otrzymujesz za czas pracy, czyli… czy się stoi, czy się leży, parę złotych się należy!

Przyjrzyjmy się teraz graficznemu schematowi pracy w marketingu sieciowym, tak często przez wszystkich krytykowanym i nazywanym piramidą.

 

 

Na początek wyjaśnię formę wizualizacji.
Przede wszystkim nikt nad Tobą nie stoi, nie dyryguje, nic Ci nie każe. Masz wpływ na to, z kim pracujesz – stajecie się partnerami, a nie przełożonymi i podwładnymi! Marketing sieciowy polega na wzajemnej pomocy.

Pracujesz, kiedy i gdzie chcesz. Masz wpływ na to, jak wygląda Twoja praca. Każdy jej aspekt zależy wyłącznie od Ciebie – jesteś wolny!
Nie jesteś skrępowany sprawami związanymi z funkcjonowaniem tradycyjnego przedsiębiorstwa np.: rachunkowością, rozwojem produktu, pakowaniem, produkcją, materiałami reklamowymi.

Wynagrodzenie? Oczywiście dostaniesz za efekt! W zależności od tego, jak bardzo się zaangażujesz i w jaki sposób poprowadzisz własny biznes, taki uzyskasz efekt finansowy i rozwojowy. Zacznie zależeć Ci na tym, aby pracować jak najefektywniej, pomóc jak największej liczbie osób, rozwijać sieć partnerów. Ich sukces wpłynie na Twój komfort finansowy. W systemie MLM nikt nikogo nie oszukuje i w końcu każdemu zależy na tym, aby partnerom wiodło się jak najlepiej. Będziesz miał możliwość stać się niezależnym finansowo.

Niewątpliwą, jedną z wielu zalet marketingu sieciowego jest to, że możesz podjąć współpracę z wybraną firmą nawet wtedy, gdy pracujesz na etacie. Sam określisz, ile czasu tygodniowo możesz poświęcić na to, aby wkroczyć na drogę do wolności i móc decydować o wszystkim samemu.
Znajdź partnera, postaw sobie cel i sprawdź, na ile Cię stać, aby go zrealizować i jak bardzo chcesz go osiągnąć! Na pewno otrzymasz niczym nieograniczone możliwości rozwoju. Co z nimi zrobisz?

Nie narzekaj… Kto ma najwięcej na ten temat do powiedzenia? Ano ten, który sobie nie poradził z własną osobą, z własnymi ograniczeniami – przecież wszystko w koło jest takie be i wszyscy chcą mnie oszukać, a ja jestem taki fajny.

NAJWAŻNIEJSZE JEST TO, ŻE WSZYSCY MACIE RÓWNE SZANSE!
NIKT NIC NIE MUSI, WSZYSCY WSZYSTKO MOŻECIE!

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości polecam sięgnąć po książkę Johna Kalench-a „MLM Marketing wielopoziomowy – dołącz do najlepszych”