Przytrafiła mi się parę dni temu sytuacja, którą początkowo odebrałem jako niewnoszącą niczego konstruktywnego w doświadczenia. Miałem przyjemność odbyć rozmowę, nazywam ją „kwalifikacyjną”, choć właściwiej byłoby ją nazwać wstępem do partnerskiej współpracy. W każdym bądź razie, nie odbiegając zanadto od tematu, było to spotkanie weryfikacyjne, pozwalające mnie i moim potencjalnym partnerom biznesowym ocenić możliwości współpracy i spróbować znaleźć wspólną płaszczyznę komunikacji i podejścia do biznesu.
Wracając do owej „feralnej” rozmowy. Otóż po uprzejmym przywitaniu z mężczyzną umówionym na spotkanie usiadłem wygodnie w kawiarnianym fotelu i zacząłem przedstawiać mojemu rozmówcy możliwości i perspektywy jakie daje współpraca.